Sklepy cynamonowe - słynne cytaty
Traktat o manekinach
Materii dana jest nieskończona płodność, niewyczerpana moc życiowa i zarazem uwodna siła pokusy, która nas nęci do formowania.
Zabójstwo nie jest grzechem. Jest ono nieraz koniecznym gwałtem wobec opornych i skostniałych form bytu, które przestały być zajmujące. W interesie ciekawego i ważnego eksperymentu może ono nawet stanowić zasługę. Tu jest punkt wyjścia dla nowej apologii sadyzmu.
Ulica krokodyli
Będziemy się wikłali w nieporozumieniach, aż cała nasza gorączka i podniecenie ulotni się w niepotrzebnym wysiłku, w straconej na próżno gonitwie.
Rdzenni mieszkańcy miasta trzymali sie z dala od tej okolicy, zamieszkiwanej przez szumowiny, przez gmin, przez istną lichotę moralną, tę tandetną odmianę człowieka, która rodzi sie w takich efemerycznych środowiskach. Ale w dniu upadku, w godzinach niskiej pokusy zdarzało się, że ten lub ów z mieszkańców miasta zabłąkiwał się na wpół przypadkiem w tę wątpliwą dzielnicę. Najlepsi nie byli czasem wolni od pokusy dobrowolnej degradacji, zniewolenia granic i hierarchii, pławienia się w tym płytkim błocie wspólnoty, łatwej intymności, brudnego zmieszania. Dzielnica ta była eldoradem takich dezerterów moralnych, takich zbiegów spod sztandaru godności własnej. Wszystko zdawało się tam podejrzane i dwuznaczne, wszystko wyzwalało z pęt niską naturę.
W tym mieście taniego materiału ludzkiego brak także wybujałości instynktu, brak niezwykłych i ciemnych namiętności.
Ulica krokodyli była koncesją naszego miasta na rzecz nowoczesności i zepsucia wielkomiejskiego. Widocznie nie stać nas było na nic innego, jak na papierową imitację, jak na fotomontaż złożony z wycinków zleżałych, zeszłorocznych gazet.
Noc wielkiego sezonu
Każdy wie, że w szeregu zwykłych, normalnych lat rodzi niekiedy zdziwaczały czas ze swego łona lata inne, lata osobliwe, lata wyrodne, którym – jak szósty, mały palec u ręki – wyrasta kędyś trzynasty, fałszywy miesiąc.
Wichura
Strychy, wystrychnięte ze strychów, rozprzestrzeniały się jedne z drugich i wystrzelały czarnymi szpalerami, a przez przestronne ich echa przebiegały kawalkady tramów i belek, lansady drewnianych kozłów, klękających na jodłowe kolana, ażeby wypadłszy na wolność, napełnić przestwory nocy galopem krokwi i zgiełkiem płatwi i bantów.
Zobacz też inne materiały
» Nowatorstwo prozy Bruno Schulza
» Sklepy cynamonowe - streszczenie i problematyka
» Cechy prozy awangardowej
Powiązane kategorie
Komentarze
-
Jeszcze nie ma komentarzy.
Aby dodać komentarz, zaloguj się.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, utwórz je w kilka sekund.
Bruno Schulz
Bruno Schulz (ur. 12 lipca 1892 r., zm. 19 listopada 1942 r.) — polski prozaik, krytyk literacki, grafik i rysownik.
Dorobek pisarski Schulza jest skromny ilościowo — to raptem dwa tomy opowiadań: Sklepy cynamonowe oraz Sanatorium pod Klepsydrą, a także kilka utworów, których pisarz nie włączył do pierwodruków wspomnianych zbiorów. Warto wspomnieć także o zbiorze listów Księdze listów wydanych w 1975 r. oraz o szkicach krytycznych, które Schulz publikował na łamach prasy. Część utworów Schulza zaginęła: opowiadania z początku lat 40. wysłane przez pisarza do kilku pism oraz szkice powieści Mesjasz. Źródło: Wikipedia.
» Strona główna: Bruno Schulz
Szukaj
Bruno Schulz - artykuły:
Pokrewne serwisy
Język polski-autorzy
- Adam Mickiewicz
- Albert Camus
- Aleksander Kamiński
- Bolesław Leśmian
- Bolesław Prus
- Bruno Schulz
- Czesław Miłosz
- Eliza Orzeszkowa
- Fiodor Dostojewski
- Franz Kafka
- Gabriela Zapolska
- Gustaw Herling-Grudziński
- Hanna Krall
- Henryk Sienkiewicz
- Ignacy Krasicki
- Jan Andrzej Morsztyn
- Jan Kasprowicz
- Jan Kochanowski
- Jan Twardowski
- Johann Wolfgang von Goethe
- John Ronald Reuel Tolkien
- Joseph Conrad
- Julian Przyboś
- Julian Tuwim
- Julian Ursyn Niemcewicz
- Juliusz Słowacki
- Krzysztof Kamil Baczyński
- Leopold Staff
- Mikołaj Rej
- Molier
- Sofokles
- Stefan Żeromski
- Sławomir Mrożek
- Tadeusz Borowski
- Tadeusz Różewicz
- William Shakespeare, Szekspir
- Witkacy - Stanisław Ignacy Witkiewicz
- Witold Gombrowicz
- Władysław Broniewski
- Władysław Stanisław Reymont
- Zbigniew Herbert
- Zofia Nałkowska
- Zygmunt Krasiński
Subskrypcja
Chcesz być na bieżąco? Dodaj swój adres e-mail do newslettera!
